Dzisiaj postanowiłam napisać może dość, krótki wpis o mojej wycieczce do Włoch, która miała miejsc już chyba 2 lata temu. To straszne jak sz...

#11 Włochy ♥

Dzisiaj postanowiłam napisać może dość, krótki wpis o mojej wycieczce do Włoch, która miała miejsc już chyba 2 lata temu. To straszne jak szybko czas leci.

Do Włoch poleciałam z projektu Comenius w moim gimnazjum. Poleciałam razem z moją koleżanką i 2 kolegami oraz 3 nauczycielami. Byłam we Włoszech tydzień na przełomie stycznia i lutego.

Kiedy dolecieliśmy na miejsce, czyli do Rzymu, byłam lekko zdziwiona. Może wiecie a może nie wiecie, ja mieszkam w północno-wschodniej Polsce. Był środek zimy. Kiedy jechałam na dworzec pkp, żeby wsiąść do pociągu do Warszawy było mniej więcej -30 stopni :) Powiedziałabym, że taka nasza tutejsza norma :D Kiedy wyszliśmy z lotniska w Rzymie okazało się, że było jakieś 15 stopni na plusie. 45 stopni różnicy :) I tak było mniej więcej przez cały nasz pobyt tam. Więc jeśli chcecie to proponuję wyjazd w środku zimy do Włoch :)

W Rzymie byliśmy 2-3 dni a później wyjechaliśmy do Taranto, czyli po polsku Tarentu, który znajduje się na samym południu Włoch. W Taranto był sam Comenius robiony. Mieliśmy różne wycieczki, aktywności sportowe i po prostu mile spędzony czas. Byliśmy tam 3 dni a później wróciliśmy znowu do Rzymu.

Co do obyczajów i kultury włoskiej mam mieszane uczucia. Na pewno jest to bardzo dobre miejsce do wypoczynku, ale dla mnie raczej nie do życia.

Włochy są piękne. Jest bardzo dużo zabytków. Bardzo ładna pogoda. Ludzie są przemili, zawsze powiedzą ci dzień dobry nawet jeśli cię nie znają, są po prostu bardzo otwarci. Jednakże są też minusy tego wszystkiego. Znaleźć Włocha mówiącego po angielsku graniczy z cudem. Włosi naprawdę starają się pomóc aczkolwiek mało który z nich umie inny język niż włoski. Jeśli mówią po angielsku to bardzo zaciągają akcentem włoskim i ciężko jest trochę ich zrozumieć.

Kolejną sprawą jest niesamowity brak punktualności Włochów. U nich nie ma określenia "konkretna godzina". Co mnie strasznie zdziwiło to to, że nie ma nawet wypisanych konkretnych godzin jazd autobusów. Na przystanku można spotkać tylko napisy, że można się spodziewać autobusu od tej do tej godziny. Jeśli chce się jeździć samochodem to też radzę uważać, gdyż jest tylko jedna zasada u Włochów w poruszaniu się na ulicy. Zasada jest taka, że tam nie ma zasad. Wszyscy jeżdżą jak chcą. Jednakże dość stosunkowo mało wypadków jest na drogach.

Jedną jeszcze pozytywną cechą Włoch jest jedzenie. Oni mają tak pyszne jedzenie, że się to nawet w głowach nie mieści. Jest strasznie tuczące, ale niesamowicie dobre. Gwarantuję, że takiej pizzy jak jest we Włoszech to jeszcze nie jedliście. I nie chodzi tu może o smak, ale o spód ciasta. Jest dość inny niż do których przywykliśmy u nas w pizzeriach.

Cóż mogę jeszcze powiedzieć... Zachęcam do podróży do Włoch. Na pewno przeżyjecie mnóstwo wspaniałych chwil. Ja wiem, że jeszcze do Włoch wrócę :) A teraz parę zdjęć z mojej wyprawy :)







P. S. Założyłam specjalnego aska żebyście mi zadawali pytania. Możecie pytać o wszystko. Ja nie gryzę :D

http://ask.fm/Makegoood

xx

Alex

 Z gór przepraszam za brak postów, ale szkoła, szkoła, lenistwo i jeszcze raz szkoła zwyciężyły za co bardzo przepraszam, ale idą wakacje, j...

#10 Stany lękowe i depresja

 Z gór przepraszam za brak postów, ale szkoła, szkoła, lenistwo i jeszcze raz szkoła zwyciężyły za co bardzo przepraszam, ale idą wakacje, jutro (albo dzisiaj zależy kiedy wstawię tego posta) kupuję aparat fotograficzny więc w najbliższym miesiącu pojawi się też parę sesji :D

Wiele pewnie z Was myśli, że jestem za młoda by coś na ten temat wiedzieć. Otóż wręcz przeciwnie. Znam ten temat bardzo dobrze. Aż za dobrze.

Na początku są zawsze lęki. Zaczynacie się bać jakiś poszczególnych mało wartościowych rzeczy typu: czy dobrze napiszę ten sprawdzian, czy się jemu podobam. Później zaczyna się to pogłębiać, zaczynacie czuć się źle we własnej skórze, nie doceniacie siebie, uważacie że wszystko co robicie jest za przeproszeniem do dupy,  nie macie w siebie wiary. Jeśli w tym momencie nie otrzymacie pomocy skończy się to depresją.

Z depresji bardzo trudno wyjść. Mam znajomą, która ma depresję. Najgorsze jest, że większość tych ludzi wcale nie pokazuje tego, że cierpi. Na siłę starają się to ukrywać i udają najśmieszniejszych ludzi pod słońcem. Ale kiedy przychodzi wieczór, idziecie spać, nagle orientujecie się, że nie macie nikogo, jesteście sami.

Ktoś kiedyś powiedział, że strach przed własnym strachem jest najmądrzejszą rzeczą na świecie. Czy ja tak uważam? Nie. Ani trochę. To według mnie jest tylko zapętlanie się we własnym strachu.

Objawy strachu są przeróżne. Ja sama jak się boję, boli mnie brzuch, głowa, nogi mi się trzęsą i mam ochotę po prostu wyjść. Często mam też dreszcze. To chyba są w sumie najczęstsze objawy strachu u ludzi.

Czytając to możecie wiedzieć już, że macie zaburzenia lękowe. Jeśli się do tego przyznajecie i chcecie z tego wyjść to idealna sytuacja. Wystarczy terapeuta i wsparcie rodziny. Nie działa to jak na pstryknięcie, ale na pewno nie zaszkodzi.

A teraz może trochę mały apel do wszystkich naprawdę do wszystkich:

Nie bój się. Świat może być podstępny, chciwy i mogą być osoby które cię nie zrozumieją. Ale ty dasz sobie z tym radę. Nie jesteś słaby. Każdy jest silny tylko musi to sobie uświadomić. Jest wiele osób które borykają się z takimi samymi problemami jak ty. Nie jesteś sam. Otaczają cię wspaniali ludzie. Jeśli nie masz przyjaciół, poczekaj. Obiecuję Ci, że ich znajdziesz i to takich prawdziwych. Każdy z nas jest osobnym bytem i każdy jest wyjątkowy. Nie zmarnuj swojej wyjątkowości.

Możecie teraz sobie mówić, że łatwo mi tak mówić. Nie. Nie jest mi tego łatwo mówić. Czy ja wierzę w te słowa co napisałam? Nie do końca. Ja też jestem człowiekiem i też mam spore problemy. Ja zdaję sobie ze wszystkiego sprawę, ja wszystko rozumiem. I mam nadzieję, że kiedyś w to uwierzę, bo ja wiem, że to prawda. Tylko jakoś z tą wiara tak słabo. Czasami ciężko jest przestawić swoje myślenie, ale nigdy nie jest za późno, żeby to zrobić.

xx

Alex

Miałam napisać post o ulubieńcach maja, ale oglądając youtube natrafiłam na filmik Naruciaka i Alex There na temat takiej akcji, żeby w ciąg...

#9 Wolontariat i pomoc potrzebującym

Miałam napisać post o ulubieńcach maja, ale oglądając youtube natrafiłam na filmik Naruciaka i Alex There na temat takiej akcji, żeby w ciągu 2 minut nagrali siebie jak robiąc pajacyki a w opisie zostawiają linki do stron, które pomagają ludziom czy też zwierzętom. Robią to z własnej woli i jest to taki mini challenge. Mnie to bardzo zainspirowało, gdyż sama przez 2 lata byłam w wolontariacie i bardzo lubię pomagać potrzebującym, ale z racji tego, że nie robię filmików na youtube, zdecydowałam, że po prostu napiszę o tym jak Wy, siedząc w domach przed komputerem lub siedząc na telefonie możecie pomóc komuś za pomocą jednego kliknięcia.

1. Pajacyk



Strona, którą za pewnie większość zna bądź ją kojarzy. Zajmuje się ona dożywianiem dzieci głodujących. Finansuje im posiłki w szkołach oraz zapewnia żywność na terenie całego świata, tam gdzie jest to po prostu potrzebne.
Musicie po prostu wejść na tą stronę i kliknąć w brzuszek pajacyka.
Obecnie jest naprawdę bardzo dużo głodujących ludzi, czy to z przyczyn finansowych, czy to z powodu wojny, czy też jeszcze wielu innych powodów. Im więcej takich akcji będzie na świecie tym większe prawdopodobieństwo, że zmniejszy się ono chociażby o 1% to już będzie liczone w tysiącach osób.
Jeśli widzicie na ulicy człowieka, który Was prosi o jedzenie, albo o pieniądze na jedzenie kupcie mu coś dobrego i pożywnego. Nie przechodźcie obojętnie. Nawet nie wiecie ile radości może im sprawić zwykła bułka albo ser.

2. Pusta Miska

Pusta Miska jest jedną z akcji, która dożywia zwierzęta będące w schroniskach.
W schroniskach, jak większość ludzi mam nadzieję wie, nie ma luksusów. Wręcz przeciwnie. Często nikt nie chce zostać wolontariuszem, nie ma pieniędzy na nowych pracowników, nie ma pieniędzy na karmę, na podstawowe rzeczy, psów nie ubywa a ciągle rośnie ich ilość gdyż ludzie po prostu porzucają zwierzęta co jest zupełnie niehumanitarne i podłe, gdyż one nawet w niczym nie zawiniły.
Możecie zauważyć, że na tej stronie jest mnóstwo reklam, gdyż właśnie z nich strona czerpie zyski dzięki, którym są w stanie zakupić karmę dla zwierzaków. Problem zwierząt jest równie ważny jak problem ludzki, nie można go zaniedbywać.
A teraz tak trochę zaapeluję: jeśli pragniecie posiadać jakiegoś zwierzaka to nie kupujcie go. Pójdźcie do schroniska i popatrzcie się im w oczy i zadecydujcie kogo byście chcieli mieć. Zwierzęta ze schroniska mają dużo większe serce niż większość ludzi ma tak naprawdę.

3. The hunger site

The Hunger Site nie jest to polska strona tym razem lecz ogólnoświatowa. Tak naprawdę wszystko organizuje organizacja GreaterGood.com, czyli po prostu "lepszy dobro". Jak teraz oglądam tę stronę to jestem pod wrażeniem w jak dużym stopniu ona pomaga ludziom w tak wielu dziedzinom. Na górze strony macie odnośniki do wszystkich zakładek. I to nie jest tylko pomoc głodującym, co ja przedstawiłam na obrazku, ale jest to też sponsorowanie dzieciom książek, badań raka piersi, pomaganie w ocaleniu zwierząt, pomaganie bezdomnym i głodującym weteranom wojennym, pomaganie dzieciom z autyzmem, ludziom z Alzheimerem, , diabetykom, a także ratowaniu dzikiej przyrody. Na każdej tej zakładce znajdziecie przycisk do klikania. Jest to tak uniwersalna akcja i tak pomagająca, że mi aż serce rośnie jak na to patrzę.

4. Care2

Jest to również wspaniała strona ogólnoświatowa, która współpracuje z Amnesty International, pewnie Wam znana. Również tak samo jak GreaterGood.com oferuje pomoc w każdej dziedzinie życia ludzi, ale także natury bądź też dzikich zwierząt. Jedną dodatkową zaletą tej strony są też petycje. Możecie podpisywać petycje na naprawdę przeróżne tematy. Ja sama pisząc tego posta podpisałam już 2 petycje. Możecie mówić, że petycje nie działają, że nikt na nie nie zwraca uwagi. Nie macie prawa tak mówić póki sami nie bierzecie w tym udziału. Czemu nie spróbować? Czemu nie podpisać petycji co zajmie nam 1 minutę a może się stać, że coś się zmieni na lepsze.

5. http://www.thenonprofits.com/
 Jest to strona, na której jest bardzo duża lista stron, które są podobne jak te, które Wam przedstawiłam. Zajrzyjcie na nie.


Może i jestem naiwna, ale ja przeglądając te strony i klikając w te wszystkie "donate" moje serce rośnie i mam wrażenie, że komuś na świecie mogę tym pomóc. Mnie to nie zajmuje dużo czasu. I Wam też nie zajmie.
A do tych, którzy myślą nad podjęciem się wolontariatu. Nawet się nie zastanawiajcie, idźcie w ciemno. Być może zadajecie sobie pytania: "A co ja będę z tego miał/a?", ja przyznaję że na początku zanim zaczęłam wolontariat sama zadawałam sobie te pytanie. Ale odpowiedź jest bardzo prosta. Sprawicie, że może ktoś po wielu latach się uśmiechnie, zacznie żyć, przywiąże się do Ciebie. Może jak to czytasz wydaje się banalne, ale kiedy się z tym stykasz nawet sobie nie wyobrażasz jakie to jest wspaniałe uczucie. Ja się naprawdę zmieniłam przez wolontariat. Więcej pomagam ludziom i jestem bardziej wrażliwa na ludzką i nieludzką krzywdę.
Sprawmy, aby ten świat był coraz lepszy, gdyż w obecnych czasach bardzo tego potrzebujemy.

Dziękuję

xx

Alex

Z racji tego, że już mam tego bloga ponad miesiąc, postanowiłam zrobić tag: O mnie. Kto przeczyta fajnie, kogo to w ogóle nie interesuje to ...

#8 Tag: O mnie

Z racji tego, że już mam tego bloga ponad miesiąc, postanowiłam zrobić tag: O mnie. Kto przeczyta fajnie, kogo to w ogóle nie interesuje to nie musi tego czytać. Zapraszam

1. Jak masz na imię? Ola :)

2. Kiedy masz urodziny? 8 maja

3. Co studiujesz? Jaka była Twoja wymarzona praca w dzieciństwie? Nie studiuję jeszcze, gdyż jestem w 1 liceum, ale jestem na profilu humanistycznym, chociaż rozważam zmianę klasy. A moja wymarzona praca z dzieciństwa? Chyba aktorka, albo piosenkarka albo kasjerka ;)

4. Czy masz chłopaka? Nie :)

5. Jakiej muzyki słuchasz? Każdej która mi wpadnie w ucho. Niezależnie czy to jest rap czy pop czy rock.

6. Czy pracujesz? Nie i JESZCZE nigdy nie pracowałam.

7. Czego szukasz w drugiej osobie? Szczerości, zaufania, poczucia humoru, empatii i zrozumienia

8. Do kogo się zwracasz gdy jest Ci smutno? Teraz wolę nikogo nie obarczać moimi problemami, ale gdy czuję, że już nie potrafię wytrzymać to wtedy zwracam się do mojej przyjaciółki :)

9. Ulubione jedzenie? Kopytka, pizza, kiszka ziemniaczana, chipsy

10. Ulubiona część garderoby? Spodnie i bluzka. Mnie to wystarczy :)

11. Czy masz zwierzątka? Tak, mam kotkę Perłę :)







12. Ulubione miejsce? W Białymstoku to chyba takiego miejsca nie mam, a tak ogólnie w Polsce to gdziekolwiek nad morzem. Kocham morze i w te wakacje znowu nad nie jadę :)






13. Czy masz drugie imię? Niestety nie

14. Ulubiony przedmiot w szkole? Nie mam.

15. Ulubiony napój? Cola 

16. Jaka jest twoja ulubiona piosenka w tym momencie? Mam właściwie 2 ulubione:



17. Jakie imiona nadałabyś dzieciom? Dla dziewczynki Amelia albo Łucja a dla chłopca Dominik albo Jan.

18. Czy uprawiasz jakieś sporty? Ha ha ha dobre. Jak od czasu do czasu coś poćwiczę to już jest sukces :)

19. Ulubiona książka? Potterhead forever :D Ale oprócz tego to prawie cała Seria Niefortunnych Zdarzeń i książka Grzesznik z ulubieńców ;)

20. Ulubiony kolor? Kiedyś był to niebieski a teraz to czarny, szary i biały.

21. Ulubione zwierzątko? Każde zwierzę byle by to nie były owady, gady i płazy. Reszta jest super :)

22. Ulubione perfumy? Nie mam

23. Ulubione święto? Boże Narodzenie ♥

24. Czy skończyłaś liceum? Jeszcze 2 lata.

25. Czy kiedykolwiek byłaś za granicą? Ile razy? Byłam 3 razy: w Szkocji, we Włoszech i na Litwie :)

26. Czy mówisz w innych językach? Płynnie tylko w angielskim, ale umiem jeszcze niemiecki na tyle by się dogadać :)

27. Czy masz rodzeństwo? Tak, starszą siostrę

28. Ulubiony sklep? Nie mam konkretnego

29.  Ulubiona restauracja? KFC :D Hah A z takich normalnych to naleśnikarnia na Rynku u mnie

30. Czy lubisz szkołę? Nienawidzę nauki, ale kocham moich znajomych :)

31. Ulubiony youtuber? Ojej. Dużo ich. Naruciak, JDabrowsky, Zoella, ThatcherJoe, CasparLee, Banshee, Stylizacje, Superwomen, Oli White, Alex There, AmazingPhil, danisnotonfire, Bzurdy Karton i wielu wielu innych i wszystkich polecam subskrybować ;D

32. Ulubiony film? Potterhead forever ;D I Dary Anioła też polecam :D

33. Ulubiony program w telewizji? Jeśli chodzi o seriale to z polskich YCD i Project Runway a z zagranicznych to PLL, Glee (już się skończyło :( ) i Once Upon A Time

34. PC czy Mac? Laptop ;)

35. Jaki masz telefon? Motorola Moto G polecam naprawdę

36. Ile masz wzrostu? 170 cm

Dziękuję

xx

Alex

Hej! :) Jak Wam dzisiaj minął dzień? Mam nadzieję, że wszystkim wspaniale. Ja niestety powoli tracę głos chyba i mam chrypkę. Dobrze, że t...

#7 Wybór aparatu i mały update

Hej! :)

Jak Wam dzisiaj minął dzień? Mam nadzieję, że wszystkim wspaniale. Ja niestety powoli tracę głos chyba i mam chrypkę. Dobrze, że to stało się dopiero teraz.

W ogóle jestem w szoku cały czas. Mam prawie 150 wyświetleń i to jest dla mnie takie wow. O tym blogu wiedzą tylko 3 osoby, które i tak na niego zaglądają, więc jestem pod mega wrażeniem. Ogólnie chyba dobrze się przyjął ostatni post czyli ulubieńcy. Jeśli chcielibyście za miesiąc znowu taki spis to bardzo chętnie zrobię.

Dzisiaj byłam w operze na właściwie 3 przedstawieniach pt. "Wędrowanie". Sztuki wystawiał teatr Stu z Krakowa, więc dość znany. Oczywiście ja aktorów kojarzyłam z seriali typu "Na dobre i złe" :D Były 3 przedstawienia: Wesele, Wyzwolenie i Akropolis, które łącznie z przerwami trwały godziny. Gra aktorska genialna, ale z całym szacunkiem do sztuki radzę przeczytać wcześniej Wyspiańskiego, żeby wiedzieć o co chodzi. Ja przez 3/4 sztuki nie wiedziałam o co chodzi. Efekty jedynie były genialne i każdemu polecam się im bliżej przyjrzeć.

Ale przejdźmy to głównego tematu tego posta czyli wybór aparatu.

Ogólnie potrzebuję czyjejś pomocy. Szukam aparatu fotograficznego tak do 850 zł, który byłby dobry dla takiego lepszego początkującego. Chcę,  żeby robił wyraźne zdjęcia również po przybliżeniu, uchwycił dobre kolory i był po prostu bardzo dobry. Szukałam już na wszystkich stronach chyba jakie możliwe, ale ciężko jest mi znaleźć zdjęcia zrobione danym aparatem. Filmiki owszem. Pełno ich jest, ale ja nie koniecznie potrzebuję dobrego filmowania.

Jest jeszcze jedna sprawa. Napisałam wczoraj pewien post, ale go nie opublikowałam. Jest on o kompleksach i o mnie. Jest on dużo poważniejszy niż to co piszę zazwyczaj. Pisałam go gdy miałam tak zwaną wenę. Chciałabym wiedzieć czy ktoś chciałby przeczytać taki post o trochę bardziej "uczuciowej" tematyce. Piszcie w komentarzach.

Przepraszam, że ten post jest taki krótki i jest tak naprawdę o niczym, ale chciałam coś napisać tylko mi trochę nie wyszło. Nie dokładnie to co miałam w głowie to tak wyszło przy pisaniu. Staram się, ale równocześnie chcę żeby komuś się spodobało to co ja uważam za fajne. i wychodzi tak jak zawsze.

Dobra kończę to, bo to idzie w złą stronę. Proszę w komentarzach, albo na maila o podpowiedź co do aparatu, albo o wyrażenie chęci co do tego posta o którym wspominałam. Będę bardzo wdzięczna.

Dziękuję

xx

Alex

Dzisiaj zacznę taką może nową "serię", która jest tak popularna jak masło na chlebie czyli ulubieńcy miesiąca. U mnie będzie troch...

#6 Ulubieńcy miesiąca - Kwiecień

Dzisiaj zacznę taką może nową "serię", która jest tak popularna jak masło na chlebie czyli ulubieńcy miesiąca. U mnie będzie trochę kosmetyków i trochę nie kosmetyków. Zapraszam

1. Kosmetyki

Pierwszą rzeczą będzie to odżywka do włosów Schwarzkopf "Gliss Kur Ultimate Oil Elixir".

Jest bardzo dużo zwolenników jak i przeciwników tej odżywki. Ma ona za zadanie: "uzupełnia pęknięcia włosów zapewniając im DOSKONAŁE ROZCZESYWANIE, intensywne ODŻYWIENIE, wzmocnienie oraz do 95% MNIEJSZĄ ŁAMLIWOŚĆ"
Ja poszukiwałam odżywki, która pomoże mi tylko z jednym mankamentem, żeby moje włosy się nie elektryzowały. Nie sprawdzałam wcześniej żadnych odżywek. Po prostu poszłam do sklepu i kupiłam tą.
Co do jej działania: włosy się nie elektryzują, więc na pewno są nawilżone, za dobrze to się włosy po niej nie rozczesują, rozczesują się tak jak po zwykłym szamponie gdybyśmy nie używali żadnej odżywki. Włosy w ogóle nie wyglądają jak po odżywce, nie są takie lśniące i gładkie z czego ja się cieszę, bo nie lubię mieć takich włosów. Ogólnie mało z tego co oni piszą się sprawdza. Jedynie nawilża te włosy.
Mam tylko jedną uwagę dla wszystkich! Ma bardzo specyficzny zapach. Mi on przypadł do gustu, ale rozumiem czemu może się dla niektórych nie podobać. Pachnie jak coś z dzieciństwa, ale nie umiem dokładnie określić co. To nie jest słodki zapach na pewno. Polecam najpierw powąchanie czy wam pasuje przed kupieniem.

Cena: ok. 15 zł


Drugi produkt to perfumy "La Rive Woman"

Są to perfumy z tańszej półki, gdyż ja nie zwracam uwagi na cenę, bo wiem, że szybko wykończę te perfumy, więc bez sensu mi jest wydawać 100 zł na fiolkę perfum.
Te perfumy dostępne są chyba w każdym sklepie typu Auchan. Mają 90 ml. Ja je mam już chyba z miesiąc jak nie dłużej a zostało jeszcze 3/4 buteleczki przy codziennym użytkowaniu.
Co do utrzymywania się zapachu to do końca nie wiem, gdyż ja mam coś takiego, że jak już się przyzwyczaję do jakiegoś zapachu to czuję go przez pierwsze  sekundy a dalej już nie. Aczkolwiek przy pierwszym użytkowaniu jak się popsikałam to na nadgarstku po całym dniu w szkole dało się jeszcze wyczuć te perfumy.
Pachną one ładnie. Bez euforii, ale ładny zapach. Bardzo dojrzały i kobiecy. Czasami lekko duszący, więc odradzam stosowania tego w dużych ilościach. Za taka cenę nawet jak wam się nie będzie podobać to dużo nie stracicie ;)

Cena: ok.  20 zł

Trzecim produktem jest korektor Essence "Match 2 cover! cream concealer"

Z nim to jest naprawdę różnie. Raz jest dobry a raz kompletnie na odwrót. Postanowiłam go tu dać, bo zdarzało się, że mnie uratował.
Nie oczekujmy też tu cudów. On nie będzie nam zakrywał wszystkiego idealnie, ale na pewno zmniejsza zaczerwienienia.
Aczkolwiek ma też wady. Po pierwsze nie zakrywa wszystkiego. Po drugie szybko się zużywa i bardzo nieregularnie. Ja łączę oba kolory żeby wyszedł podobny odcień do mojej skóry i używam ich tak samo, a tego jaśniejszego jest dużo mniej niż tego ciemniejszego.
U mnie to był prezent urodzinowy, ale za takie małe pieniądze pewnie też bym go sama kupiła. Jeśli macie małe niedoskonałości to naprawdę polecam. Na większe raczej się nie sprawdzi.

Cena: ok. 12zł

2. Książka

Książka może nie jest konkretnie miesiąca kwietnia, ale bardzo chciałabym ją Wam polecić. Jest to: "Grzesznik" Tess Gerritsen

Mam tą książkę w domu. Dostałam ją na święta na wigilii klasowej. Jak to ja przeczytałam ją dużo później, ale się w niej zakochałam.
To jest thriller. Są też wątki miłosne, ale ogólnie bardziej chodzi tu o morderstwa. Jest bardzo ciekawa i trzymająca w napięciu. Ja nie wiedziałam, że tak się skończy. Podejrzewałam kto, ale i tak okazało się zupełnie inaczej.
Książka rozpoczyna się od morderstwa 2 zakonnic. Niedługo po tym zostaje zabita inna osoba w bardzo brutalny sposób (tak naprawdę w genialny i bardzo interesujący). Na pierwszy rzut oka nie mają nic ze sobą wspólnego, ale to tylko pozory ;)
Ogólnie bardzo wciągająca książka. Jak się czyta jeden rozdział to chce się od razu przeczytać następny żeby się więcej dowiedzieć.
Na pewno sięgnę po następną książkę tej autorki.

Cena: ok. 25 zł


3. Film

Ja rzadko oglądam coś nowego dla tego polecę coś co jest dla mnie moim filmem, do którego zawsze wracam a mianowicie "21 Jump Street"

Jest to naprawdę genialna komedia. Opowiada o dwóch policjantach, którzy kogo tu oszukiwać, są bardzo słabi :D I przez to, że nie radzą sobie w normalnej policji trafiają do tajnej operacji pt. "Jump Street". Trafiają do liceum, aby zapobiec rozpowszechnianiu narkotyków, które tam produkują.
Film jest stworzony na podstawie serialu, który kiedyś emitowano pod tym samym tytułem. Grał tam między innymi Johnny Depp.
Komedia może nie jest dla najmłodszych gdyż są tam wulgarne słowa. Sam narkotyk nazywa się H.F.S. , który w rozwinięciu już nie brzmi tak ładnie :D
Ja obejrzałam najpierw 22 Jump Street a dopiero potem 21, ale nie było mi trudno ogarnąć co się dzieje w 2 części.
Film gorąco polecam. Na pewno wywoła uśmiech na waszych twarzach. Zwłaszcza końcówka.



4. Muzyka

Ostatnia kategoria jak na dzisiaj, ale na pewno nie mniej ważna. Piosenek kwietnia mam kilka. Dlatego podam wszystkie. Wszystkie są tak samo genialne. Tak samo fajne i tak samo dobrze się je śpiewa :D Zapraszam:






xx

Alex

P.S. Lajkujcie, komentujcie, udostępniajcie, obserwujcie. Będą nowe posty i tym razem nie zrezygnuję ;)

Majówka w Krakowie? Czemu nie? :D Pojechałam z rodzicami. To pierwszy nasz taki wyjazd w tzw. "roku szkolnym". Powiem tak Kraków...

#5 Majówka w Krakowie ♥

Majówka w Krakowie? Czemu nie? :D Pojechałam z rodzicami. To pierwszy nasz taki wyjazd w tzw. "roku szkolnym".

Powiem tak Kraków to jest przecudne miasto. Jest baaardzo dużo do zwiedzania. Gdzie się nie obejrzysz to jakiś zabytek. Zbudowany jest trochę jak Wilno, czyli z każdego punktu widać kościół.
Byłam w Krakowie pełne 2 dni i ranek trzeciego. Wyjechałam z Białegostoku o 15:30 a przyjechałam do Krakowa o 2 w nocy. Jechaliśmy Polskim Busem, którego średnio polecam jeśli jechalibyście tak jak ja z przesiadkami, gdyż z powrotem autobus był oczywiście opóźniony 45 minut, więc po wyjściu z metra (musiałam później przejechać na 2 koniec Warszawy) miałam inutę do odjazdu autousu do Białegostoku. Trochę stresu było :D

Ale co do samego Krakowa. Mieszkaliśmy w odległości mniej więcej 300 metrów od Głównego Rynku. Od 12 niezależnie od pogody jest tam bardzo dużo ludzi i większość to są obcokrajowcy, więc umiejętność posługiwania się angielskim jest niezbędna :) Mieszkaliśmy w hostelu, który mimo tego iż był tak blisko od Starego Rynku to było w nim cicho.

Jeśli myślicie, że w dwa dni mało zwiedzicie to się baaardzo mylicie. Oczywiście jest to bardziej opcja dla sprawnych fizycznie, którym nie strach chodzić dużo na piechotę. Osobiście zobaczyłam: Stary Rynek, Wawel, Zoo, Mały Rynek, całą Starówkę praktycznie, Muzeum Przyrodnicze i całe Planty. Oczywiście Kościół Mariacki, Wieżę Zygmuntowską to już pomijam bo to takie oczywiste sprawy.

Ludzie w Krakowie są naprawdę przemili. Zawsze pomogą, zagadają do Ciebie. Mało się w sumie czegoś takiego spotyka. Widać, że są radośni, ale może to też wynikać, że miasto turystyczne, więc z turystami trzeba się miło obchodzić :D

Jeśli Was nie przekonałam do  wyjazdu do Krakowa to tutaj mam jeszcze parę zdjęć. Zapraszam :)
















xx

Alex

P.S. Wszystkie zdjęcia zawierają prawa autorskie i nie można ich kopiować.



Łączna liczba wyświetleń

Obsługiwane przez usługę Blogger.